Odchudzanie – najdziwniejsze wymówki.

Powiem otwarcie, czasami trochę się załamuję, gdy słyszę przeróżne wymówki osób, w trakcie odchudzania albo, które chciałyby zacząć ale zawsze coś…
⁣⁣

Oto lista 3 najdziwniejszych wymówek podczas odchudzania:⁣⁣


⁣⁣
Wymówka #1 “Nie mam czasu jeść.”⁣⁣
⁣⁣Wymówka #2 “Tak ciężko trenowałam, że mogę teraz zjeść coś słodkiego”⁣⁣
⁣⁣Wymówka #3 “Nie pójdę na siłownie bo źle wyglądam, jestem gruba i się wstydzę”⁣⁣
⁣⁣

A teraz się z nimi rozprawimy:


Neutralizacja wymówki #1⁣⁣


Czyli co? Jesteś bretarianem? Nic nie jesz? Odżywiasz się słońcem czy jak? Naprawdę nie rozumiem tego typu wymówek. OKej można mieć mało czasu, dużo pracować ale chyba masz jakieś wolne chwile w ciągu dnia na jedzenie i coś jesz. Wiec dlaczego to nie może być coś zdrowego… normalnego… co da energię do pracy. Nie szukaj na siłę wymówek… 😉 weź się w końcu za tą dietę.⁣⁣
⁣⁣

Neutralizacja wymówki #2


No nie do końca… chociaż są pewne wyjątki i czasem daje swoim podopiecznym po treningu jakąś słodycz np. paczkę żelek czy batonika ale to część większego planu. A jeśli nie masz planu to lepszym podejściem będzie “Zjem coś słodkiego to trening zostanie anulowany i będę w plecy.” ⁣⁣

Neutralizacja wymówki #3⁣⁣


Hola, hola! To kiedy pójdziesz? Jak będziesz jeszcze bardziej otyła? Dziewczyno siłownia to własnie miejsce dla takich osób jak Ty. Które chcą o siebie zadbać, zawalczyć o siebie i zdrowie. Wiem, wiem co teraz myślisz… “ale wszyscy będą się na mnie gapić”. Jeśli nie jesteś znaną gwiazdą czy celebrytką to nikt się nie będzie na Ciebie gapił, a tym bardziej wyśmiewał. ⁣⁣


⁣A Ty jakie masz „ulubione” wymówki. Podziel się nimi w komentarzu, to i z nimi się rozprawię 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *