Mało się ruszasz. Odżywiasz się byle jak. Co Cię czeka… TYLKO SIĘ NIE PRZERAŹ.

Czy tak to wygląda u Ciebie….

  • źle się odżywiasz ale nie mam tutaj na myśli codziennego McDonadla. Po prostu każdego dnia jakieś słodycze, przetworzona żywność, gotowce do odgrzania, zupki, itp. itd.

    Taki zwykły dzień żywieniowy Kowlaskiego, który nie do końca przejmuje się tym co dziś zje (czy to będzie zdrowe czy nie, a częściej wybiera to co nie koniecznie zdrowe).
  • nie uprawiasz sportu ani żadnej innej aktywności. Co gorsze masz pracę siedzącą. (Przy okazji porada – jeśli masz pracę siedzącą to Twoim OBOWIĄZKIEM jest nadrobić tą aktywność po pracy)

Wiesz czym jest taki styl życia?


To MOZOLNA DESTRUKCJA (dewastacja, rujnowanie, demolka) organizmu. A taki styl życia prowadzi coraz więcej osób, takie czasy… ale załóżmy, że będziesz tak funkcjonować przez kolejne 20-30 lat.

W taki sposób GWARANTUJESZ sobie chu***jową (przepraszam ale inaczej tego nie da się ująć) starość! Podkreślę GWARANTUJESZ. Nie, że być może Ci się uda i jakoś z tego wybrniesz i będziesz żyć w pełni zdrowia… nie! Ty sobie gwarantujesz cierpienie.

Wróżką nie jestem i nie potrafię przewidywać przyszłości ale chyba nie jesteś na tyle lekkomyślną osobą, której wydaje się, że żyjąc całe życie bez ruchu (KIEDY JESTEŚMY STWORZENI DO RUCHU, RUCH NAS WZMACNIA) i bez dbania o to czym się karmisz (to tak jak tankować samochód najgorszym paliwem… no właśnie ciekawe czy to robisz dla własnej fury 😊) myślisz, że to się nie odbije na Twoim zdrowiu.

Jeśli myślisz, że Ci się uda to masz poważny problem i jesteś w błędzie. Zobacz, jak często osoby już w wieku 20, 30 ,40 lat mają poważne problemy ze zdrowiem przez złe nawyki żywieniowe i brak ruchu.

Ale przejmy do sedna. Do konsekwencji, cholernie nie miłych konsekwencji…


Wyobraź sobie, że uda Ci się żyć 100 lat (zdarza się), bo masz silny (wytrzymały) organizm albo dobra może coś bardziej realnego, powiedzmy, że niech to będzie 80 lat. Jak już wspomniałem wcześniej NIE LICZ NA PEŁNIĘ ZDROWIA kiedy nie dbasz o siebie.

Może masz silny organizm, który dociągnie Cię do setki ale NIE W ZDROWIU. I tak ludzie żyją na emeryturze kolejne 20-40 lat (!!!) w bólu, kalectwie, chorobie, cierpieniu.

Kiepska perspektywa co? 40 lat w narastającym cierpieniu i bólu. A miało być tak pięknie na emeryturze, w końcu zasłużony odpoczynek, spokój. I może tak być ale jak już wspomniałem, to Ty tą chujozę sobie gwarantujesz.

Oczywiście życzę wszystkim jak najwięcej zdrowia…

Dlatego stworzyłem m.in. tą grupa aby uświadomić chociaż kilka duszyczek aby się w końcu ogarnęły ze swoim życiem i coś zrozumiały i zmieniły. Wiem, że i tak 90% tego nie zrobi ale no cóż… jak się mówi „życie” i Twój wybór.

Życzę wszystkim dużo zdrowia ale naprawdę pomyśl czy Twój aktualny tryb życia zapewni Ci fajną i zdrową starość czy wręcz przeciwnie…


Ten wpis jest mocny i powinien dać Ci do myślenia. Zobacz jak wiele młodych osób po 50 roku życia (tak 50 to jeszcze młody facet/kobieta, która ma wiele przed sobą) zaczyna już ledwo zipieć. Też chcesz tego?

OGARNIJ SIĘ!

Przestań myśleć tylko o tym co jest tu i teraz, że jest tak wygodnie nic nie robić, oglądać seriale i zjeść kolejne smaczne ciacho do kawy (naprawdę musisz jeść te ciacho?).

A zacznij myśleć o tym co będzie kiedyś, jakie to przyniesie konsekwencje, BO TE KIEDYŚ NADEJDZIE. To Ty decydujesz czy zapewnisz sobie zdrowie w przyszłości.


A na koniec.

To nie jest tak, że zdrowy tryb życia (zdrowy, w którym jest miejsce na pizze, lody czy piwko i nie musisz z tego rezygnować) gwarantuje Tobie brak chorób.

Nie masz takiej gwarancji ale na pewno ODEJMUJESZ sobie problemów, chorób oraz cierpienia. A do tego masz siłę, kondycje, SPRAWNOŚĆ np. na zabawę ze swoimi wnukami albo podróżowanie.

Tyle ode mnie. Trzymajcie się i ogarniajcie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *